„CHOĆ PISZĘ O WŁASNYCH LĘKACH, WŁASNE KSIĄŻKI MNIE NIE PRZRAŻAJĄ. ICH FABUŁY WYMYŚLIŁEM NIE W ŚRODKU CIEMNEJ NOCY, ALE ZA DNIA, NA PRZYKŁAD GDY JADĘ AUTOSTRADĄ W PIEKNY, SŁONECZNY DZIEŃ...”
Powyższe słowa zostały wypowiedziane prze jednego z najpoczytniejszych amerykańskich pisarzy, jakby tego było mało twórca ten został okrzyknięty najlepszym z najlepszych, „mistrzem horrorów”. Stephen King, bo o nim mowa jest niekwestionowanym królem powieści grozy, chociaż nie tylko tym gatunkiem literackim zdarzało mu się operować(w swoim dorobku ma także powieści sensacyjne, obyczajowe, thrillery, powieści z gatunku fantasy czy SF). Jego książki zostały przetłumaczone na 33 różne języki i opublikowano je w 35 różnych krajach. Kilka jego powieści zostało wydanych po pseudonimem Richard Bachman m.in.: „Wielki marsz”. Jego wielkość polega na tym, że w swoich tworach potrafi ukazać mrok ludzkiej duszy. Sytuacje przedstawione w jego powieściach są tylko pretekstem od ukazania prawdziwości człowieczego zachowania. Autor burzy fasady, które są rozbudowane niczym wały ochronne wokół jego postaci, mury, które są wykonane z wpojonych zasad moralności. Bohaterowie tracą je w momencie, gdy zostają przyparte do mury przez strach, który, na co dzień siedzi głęboko wciśnięty w tyle ich głowy. Alkoholik, który traci władze nad sobą pod wpływem nawiedzonego hotelu, wyśmiewana uczennica, która puszcza z dymem całe miasto albo nastoletni chłopiec, którego gubi własna dość niezdrowa pasja, to tylko kilka przetoczonych bohaterów powieści tegoż autora. Bohaterowie jego powieści nowel czy opowiadań są w pewnych momentach obdarte ze wszystkich ludzkich skrupułów, ale czy to źle? Pisarz tylko ukazuje mrok kryjący się w sercach każdego z nas, bo przecież jak King pisał: „świat to potwór zębaty, gotów ugryźć, gdy tylko zechce.”. Kto by się z nim nie zgodził?...
9.„Pokochała Toma Gordona.” -1999 (The Girl Who Loved Tom Gordon.”
"Świat to potwór zębaty, gotów gryźć, gdy tylko zechce."
Główną bohaterką powieści jest Trisha McFarland, dziewięcioletnia dziewczynka I wielka fanka Toma Gordona zawodnika drużyny baseballowej Red Sox. Podczas wycieczki Szlakiem Appalachów, oddala się i odłącza od rodziny. Bładząc coraz bardziej zapuszcza się na nieznane tereny, a jedynym kontaktem ze światem jest walkman z radiem, dzięki któremu może wysłuchać transmisji meczów ukochanej drużyny. Przez kilka dni będzie dane jest stoczyć walke z głodem i tworami własnej wyobraźni, jednak zwycięstwo nie przychodzi jej łatwo...


8.„Dolores Claiborne”-1993
„Wszystko, co robiłam, robiłam z miłości.”
Utwór jest utrzymany w konwencji monologu tytułowej bohaterki i jest bardziej dreszczowcem psychologicznym niż horrorem. Główną bohaterką jest Dolores, która jest podejrzewana o zamordowanie swojej pracodawczyni-bogatej Very Donowan. Podczas jednego z przesłuchań, aby udowodnić swoja niewinność śledczym, kobieta musi się cofnąć do lata 1963 roku i przyznać do zupełnie innej zbrodni.
Znakomity dreszczowiec bądź, jak kto woli thriller, (chociaż King w swoim dorobku ma o wiele lepsze powieści) ukazujący ciemną stronę kobiecej psychiki. Tę powieść miałam akurat przyjemność czytać parę lat temu, kiedy uderzyły mnie podobne problemy, jakie miała główna bohaterka, więc lekko zryło mi myśli. Do reszty powieści Kinga trochę tej pozycji daleko, przeczytana jednym tchem, ale tylko, dlatego, że bardziej czytałam ją pod kątem podręcznika dla początkujących.
Powieść została zekranizowana w 1995 roku przez Taylora Hackforda, w tytułową role wcieliła się Kathy Bates.



7. „Carrie”-1974
"Gdybyż tylko ten dzień nadszedł dzisiaj i gdyby Jezus zstąpił z niebios nie jako Dobry Pasterz z jagnięciem na ręku, ale z głazem w dłoniach, żeby zmiażdżyć szyderców i prześmiewców, wyrwać zło z korzeniami i zniszczyć je - Jezus straszliwy, wymierzający krwawą sprawiedliwość."
Carrie White jest inna niż reszta jej rówieśników, nie chodzi na imprezy i nie interesuje ja przeciwna płeć, a do tego jest pośmiewiskiem całego szkolnego grona. Jak by było mało upokorzeń w jej biografii na nieszczęście zrodziła ją religijna fanatyczka. Matka próbuje za wszelką cenę uchronić ja przed złem tego świata. Jednak w pewnym momencie dziewczyna się buntuje i wychodzi na szkolny bal. Tam tez staje się ofiara okrutnego żartu. Dręczyciele nie mają pojęcia, że ich kozioł ofiarny jest telekinetyczką posiadającą niesamowitą moc. Ta niewiedza będzie ich wiele kosztować, wszystkich bez wyjątku. „Carrie” jest pierwszą powieści Kinga, utrzymana w konwencji epistolarnej.
Dla mnie książka jest swoistym ostrzeżeniem dla tych, którzy chociaż raz w swoim życiu mieli epizod znęcania się nad kimś. Chociaż powieść nie jest strasznym horrorem, po którym czytelnik będzie wypatrywał potwora wystającego z każdego kąta pokoju, warta jest przeczytania. Jedyne, co może w niej denerwować to fragmenty artykułów, wlepione w powieść, ale no cóż w końcu jest to powieść epistolarna.
Powieść została zekranizowana w 1976 roku, przez Briana De Palma. W rolę Carrie White wcieliła się Sissy Spacek.




6.„Christine”-1983
"Miłość jest jak morderca. Wcale nie jest ślepa. To kanibal o wyjątkowo ostrym wzroku. Przypomina wiecznie głodnego owada.
– A co jada?
– Przyjaźń."
Dla Aarniego Cunninghama była to miłość od pierwszego wejrzenia, gdy ją zobaczył wiedział, że jest stworzona specjalnie dla niego. Nic w tym dziwnego gdyby pominąć fakt, że obiektem westchnień głównego bohatera jest samochód a właściwie, Plymouth Fury z 1958 roku. Mimo ostrzeżeń przyjaciela zakompleksiony Arnie postanawia nabyć wóz za wszelką cenę. Pod wpływem swojej „dziewczyny” niegdyś dręczony przez rówieśników łamaga staję się pewnym siebie playboyem. A każdy, kto stanie na jego drodze poczuje na własnej skórze, czym jest zemsta nawiedzonej Christine.
Powieść dosyć dziwna, nawiedzone autko i kolejny zakompleksiony bohater, który jest pośmiewiskiem całej szkoły. Nie był do końca przekonana czy chcę się zagłębiać w karty tej powieści, ale jednak przemogłam się i nie żałuję. Książka wciąga jak bagno w dżungli, owszem chwilami dosyć komiczna, ale usprawiedliwieniem będzie, że auto nie ożyło samo z siebie było raczej nawiedzane przez poprzedniego właściciela, który hm..miał jeszcze większego hopla na punkcie małej Christine niż Arnie.
Powieść została zekranizowana w 1983 roku, przez Johna Carpentera. Arniego Cunninghama zagrał Keith Gordon,a Dennisa Guildera- John Stockwell.





5.„Misery”-1987
"Pisanie może być jak masturbacja, ale uchowaj Boże, gdyby miało się zmienić w akt autokanibalizmu."
Utwór jest bardziej thrillerem psychologicznym niż horrorem. Paul Sheldon jest autorem dosyć poczytnych, łzawych romansideł, których główną bohaterką jest Misery Chastain. Mając już dość stworzonej przez siebie postaci pisarz postanawia ją uśmiercić. Zaszywa się gdzieś w górach Colorado i tworzy zupełnie inną tematycznie historię. Gdy wreszcie wraca z ukrycia ze skończonym manuskryptem i promilami w żyłach ulega wypadkowi, z którego ratuje go mieszkająca na uboczu-Annie Wilkes. Nieoczekiwanie okazuje się ona fanka powieści Sheldona, która stanowczo nie zgada się ze śmiercią swojej ulubionej bohaterki. Postanawia zmusić pisarza do zmiany zakończenia.
Książka trzyma niesamowicie czytelnika w napięciu. Co najciekawsze , jeśli ktoś ma, choć trochę wyobraźni i szczyptę empatii może naprawdę puścić solidnego pawia. Opis chamskiej amputacji na żywo do dziś powoduje u mnie ciarki na plecach, a jak tylko przypomni mi się świetna „popitka” z pomyjów to aż mi się chce zobaczyć nie do końca strawione śniadanie. Nie mówiąc już o biednym gliniarzu, który został „niechcący” przejechany przez kosiarkę. Książka jest dopracowana w najdrobniejszym szczególe, opisy są tak realistyczne, że czytelnik ma wrażenia jakby osobiście stał w rogu łóżka i spoglądał na głównego bohatera. Ale pomimo kilku puszczonych pawi i strachu przed szalonymi pielęgniarkami jakoś książka nie zostawiła jakiegoś większego śladu w mojej (już uszkodzonej) psychice.




4.Cztery pory roku.”/”Skazani na Shawshank: Cztery pory roku.”-1982 (Different Seasons)
Zbiór czterech nowel, który zawiera:
WIOSNA NADZIEI
„Skazani na Shawshank.” (Rita Hayworth and Shawshank Redemption)
"Rzecz zawsze sprowadza się do dwóch możliwości. Zacząć żyć lub zacząć umierać."
Shawshank jest więzieniem o zaostrzonym rygorze, gdzie główny bohater powieści-Andy Dufresne, odsiaduje karę dożywotniego pozbawienia wolności, za zbrodnię która jak twierdzi nie popełnił. Tutaj codziennie można spotkać gwałt idący pod rękę z przemocą. Brutalnego zachowania podejmują się zarówno więźniowie jak i strażnicy. Lato spędzone za kratkami bohater wykorzystuje na knucie misternego planu zemsty, na tyle sprytnego że zmyli nawet najbliższych współwięźniów.


LATO ZEPSUCIA
„Zdolny uczeń.” (Apt Pupil)
"Czasami przeszłość nie umiera tak łatwo, inaczej po co ludzie studiowaliby historię."
Todd Bowden jest zdolnym uczniem, pochodzącym z dobrego domu. Pewnego dnia orientuje się że miły staruszek mieszkający w sąsiedztwie jest hitlerowskim zbrodniarzem wojennym, ukrywającym się pod fałszywym nazwiskiem. Chłopiec postanawia iść ze starcem na mały układ-jego milczenie za kilka szczególnych informacji. Były nazista wciąga chłopca w swoją diabelską grę, a młody Bowden okazuję się bardzo pojętnym uczniem.


JESIEŃ NIEWINNOŚCI
„Ciało” (The Body)
„Myślę, że to jest najgorsze. Kiedy tajemnica pozostaje niewyjawiona nie z braku słuchacza lecz z braku zrozumienia.”
Czwórka dwunastoletnich przyjaciół przypadkowo dowiaduje się, że w głębokim lesie leży ciało nieboszczyka - zaginionego chłopca. Postanawiają udać się tam. Droga wiedzie przez gęstą puszczę. Podczas wędrówki chłopcy napotykają wiele trudności i muszą zmagać się ze swoimi problemami i lękami. Stawiają też czoła groźnej bandzie chuliganów. Wyprawa staje się dla chłopców próbą siły ich charakterów, a także okazją by bliżej się poznać. Narratorem opowiadania jest jeden z chłopców i to jego oczami widzimy całą wyprawę.


ZIMOWA OPOWIEŚĆ
„Metoda oddychania.” (The Breathing Method)
Emlyn McCarron opowiada historię niezwykłego porodu, jaki przed laty odebrał w Wigilię Bożego Narodzenia. Porodu, który zaczął się śmiercią pacjentki w wyjątkowo drastycznych okolicznościach...

Trzy z czterech, przedstawionych nowel, zostały zekranizowane: "Skazani na Shawshank", "Zdolny uczeń." pod tytułem "Uczeń szatana." i "Ciało" pod tytułem " Stań przy mnie."

3.„Wielki Marsz”-1979 (Long Walk)
"Cały świat jest Bogiem.(...) Maszerujemy po Panu, a tam pod lasem muchy łażą po Panu, zaiste muchy też są Panem."
Powieść pisana pod pseudonimem-Richard Bachman. Wielki marsz jest czymś w rodzaju wielkiej imprezy czy reality show,
w którym bierze udział stu nastoletnich chłopców. Jest swoistego rodzaju widowiskiem, w którym nie ma miejsca na zasady fair play czy przyjacielską rywalizację, a reguły gry są proste, albo idziesz do końca albo dostajesz czerwoną kartkę w postaci strzału z karabinu. Marsz rozpoczyna się w Maine a kończy się w miejscu, w którym padnie ostatni zawodnik.
Pozycja przeczytana przeze mnie stosunkowo niedawno. Autor przedstawia w niej dosyć mroczną przyszłość Stanów Zjednoczonych. Opisuje zepsutą i nadszarpniętą moralność współczesnego świata. Owszem jest kilka rzeczy według mnie niedopowiedzianych, ale powieść plasuje się w pierwszej czołówce najlepszych książek Kinga. Jak zwykle nie mogłam narzekać na brak brutalnych opisów agonii niektórych uczestników zabójczego maratonu.


2.„Miasteczko Salem”-1975 (Salem’s Lot)
„Boże użycz mi pogody ducha, abym zgodził się z tym, czego nie mogę zmienić. Odwagi, abym zmienił to, co mogę zmienić i szczęścia, aby mi jedno z drugim się nie popieprzyło.”
Druga powieść Kinga, która w 2005 roku doczekała się rozszerzonej wersji. Pisarz Ben Mears powraca do miasteczka Jeruzalem/Salem, gdzie dane mu było spędzić szczęśliwe lata dzieciństwa. Jego uwagę od razu wzbudza rodzinne domostwo Marstenów, gdzie lata wstecz popełniono zbrodnię. Główny bohater dowiaduje się, że przed 2 laty budynek został kupiony przez dwóch tajemniczych mężczyzn. Odkąd goście pojawili się w miasteczku zaczynają znikać ludzie. Jedna śmierć pociąga za sobą następną. Tylko grupka śmiałków na czele z nastoletnim chłopcem postanawia wypowiedzieć wojnę szerzącemu się w Salem złu.
Moim zdaniem druga najlepsza powieść Kinga i druga w kolejności książka autora, jaką miałam okazje przeczytać. Niesamowicie trzyma w napięciu, a przy tym zrycie psychiczne jest 100%. Przez miesiąc na rękach miała narysowane krzyże, nie mówiąc już o patrzeniu w okna, za którymi czaił się mrok. Jednym słowem mówiąc, a raczej pisząc pewna autorka opisująca historię „wampirków” powinna obowiązkowo przeczytać te pozycję, może się wreszcie czegoś o nich nauczy.






Książka została zekranizowana dwukrotnie. Za pierwszym razem w 1979 roku przez Tobe'a Hoopera, początkowo jako mini serial. W rolę pisarza, Bena Mearsa wcielił się -David Soul. Natomiast za drugim razem powieść została wyreżyserowana przez Mikaela Salomona w 2004 roku. Tym razem, głównego bohatera zagrał Rob Lowe.
1.„Lśnienie”/”Jasność”-1977 (Shining)
"Świat to trudne miejsce (...). Jemu nie zależy. Choć nie żywi nienawiści do ciebie i do mnie, nie darzy nas też miłością. Dzieją się na nim rzeczy straszne, których nikt nie potrafi wytłumaczyć. Dobrzy ludzie umierają w zły, bolesny sposób i pozostawiają tych, co ich kochali, całkiem samych. Czasem się wydaje, że tylko złym ludziom dopisuje zdrowie i powodzenie. Świat cię nie kocha..."
Powieść uważna za horror wszechczasów. Miejscem akcji jest hotel „Panorama”, który położony jest wysoko w górach. Tam też Jack Torrance wraz z rodziną zostaje na zimę by doglądać budynek. Główny bohater jest pisarzem i świeżo „wyleczonym” alkoholikiem, a jego synek Danny posiada zdolności parapsychologiczne. Gdy burza śnieżna odcina rodzinę od reszty świata, mały chłopiec orientuje się, że hotel jest nawiedzony przez duchy. Te doprowadzają powoli do obłędu jego ojca. Sytuacja staje się dramatyczne, gdy mężczyzna przestaje nad sobą panować.
Moim zdanie swoiste studium przeżyć alkoholika i najlepsza powieść tegoż autora. Istny majstersztyk, który do ostatniej strony trzyma tak w napięciu, że czytelnik boi się, że popuszczą mu zwieracze. Czuję straszny sentyment do tej pozycji gdyż była to pierwsza powieść Kinga, jaką trzymałam w rękach. I to właśnie ona popchnęła mnie w dalsze zagłębianie mrocznych książek pisarza. Niemal z nabożną czcią szukałam książek mających na swoich okładkach podpis „Stephen King”. Do dziś pamiętam jak w głowie huczało mi od słów „RED RUM” a w nozdrzach czułam zapach świeżej pomarańczy.
Powieść została zekranizowana dwukrotnie. W 1980 roku na ekran przełożył, książkę Stanley Kubrick, gdzie można zobaczyc niezapomnianą rolę Jacka Nicolsona. Druga adaptacja nastąpiła w 1997 roku, za sprawą Micka Garrisa powstał miniserial.






-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
10.Alicja w Krainie Czarów (Alice In Wonderland) 1951
Jest to trzynasty film Walta Disneya, zrealizowany na podstawie książki Lewisa Carrolla pod tym samym tytułem. Zekranizowanie tego tytułu marzyło się młodemu Disneyowi już w latach, 20 gdy dopiero zaczynał swoja rysunkową karierę. Po wielu latach niepowodzeń animacja została doceniona, przez rzesze dzieci kwiatów, którym spodobał się surrealistyczny klimat filmu. Jednak prawdziwą atmosferę animacji tworzy nie główna bohaterka a postacie zebrane wokół niej. Takie charakterystycznie stworki jak kot z Cheshire, Szalony Kapelusznik czy okrutna Królowa Kier sprawiają, że Kraina Czarów staje się jeszcze bardziej psychodeliczna. No, ale za stworzenie oryginalnych postaci powinniśmy dziękować panu Carrollowi.



9.Mała Syrenka (The Little Mermaid) 1989
Chyba każdy wie, że animacja nawiązuje do baśni autorstwa Hansa Christiana Andersena. Disney pragnął zrealizować ten film jeszcze przed powstaniem jego koronnego dzieła-„Królewny Śnieżki”, jednak zarzucił projekt aż do czasu, gdy w latach 80(niestety już po śmierci Walta) jego brat Roy znalazł niedokończone dzieło brata, a studio Disneya zgodziło się podjąć temat małej syrenki. Mimo wielu trudności film okazał się kasowym sukcesem już w pierwszym dniu jego wyświetlania w kinach. Co ciekawe jest to pierwszy film, w którym zostały użyte efekty komputerowe? Jak wiele animacji Disneya film ma mało wspólnego z baśnią Andersena. Nie znajdziemy tu dramatycznej atmosfery pierwowzoru. Nad czym bardzo ubolewam całkowicie zostało zmienione zakończenie animacji, które w przeciwieństwie do kanonu kończy się happy Endem (no, bo to Ameryka w końcu). Oczywiście jest wiele nieścisłości, o których nie warto rozmawiać, ale jeszcze jeden błąd tak bardzo parzy -imię tytułowej bohaterki. W baśni takowego syrenka nie posiada, ale na potrzeby animacji musiała jakaś nazwa powstać (no, bo nie będzie się na nią mówić Ta Ruda z Ogonem). Historia imienia jest dosyć banalna a mianowicie twórcy postaci do kolorowania jej włosów używali farby o jakże wdzięcznej nazwie-Ariel.


8.„Śpiąca Królewna” (The Sleeping Beauty) 1959
Jest to 16 film Disneya, zrealizowany na podstawie baśni Charlesa Perraulta o tym samym tytule. Myślę, że opisywanie fabuły będzie zbędną strata czasu, więc sobie podaruję. Animacja należy do baśniowego cyklu Disneya wraz z „Królewną Śnieżką” i „Kopciuszkiem”. Główna bohaterka została epicko przysłonięta przez postacie drugoplanowe. Mowa tu o trzech wróżkach, z których każda z nich posiada odmienne charaktery, w przeciwieństwie do Aurory, która w ogóle charakterem nie dysponuje. Kolejnym genialnym elementem tej animacji jest główna antagonistka królewny, objawiająca się w postaci, pięknej, ale demonicznej wiedźmy, Malificent. Wygląd czarownicy był wzorowany na Eleanor Audley, która użyczyła jej głosu. Mimo papierowego charakteru tytułowej bohaterki, film stał się klasykiem animacji. Twórcy jako tło muzyczne wykorzystali motyw z baletu Piotra Czajkowskiego, oprócz tego animacja posiada piosenkę przewodnią -„Once upon a dream”, która jest jedną z tych niezapomnianych melodii, jaką nucimy po latach siedzą w pracy i wspominając dziecięce lata, które już dawno odeszły.



7. „Herkules” (Hercules) 1997
35 film studia Walta Disneya, zrealizowany jest na podstawie mitu o Heraklesie. Właściwie fabuła animacji jest bardzo luźno związana z mitologią. Oprócz imion bohaterów, nie sposób zobaczyć podobieństwa. No, ale w końcu nie chodzimy do kina, aby przyuczyć się dawno już wymarłych wierzeń, tylko kupujemy bilet by zobaczyć wartką akcję. A takowej „Herkulesowi” nie można odmówić. Wielką zaletą tego filmu jest postać ukochanej kobiety herosa. Megara, bo takie imię nosi owa niewiasta nie jest kolejna mimozą, którą trzeba ratować z rąk czarnego charakteru. Jest to jedna z nielicznych disnejowskich „księżniczek”, która posiada jaja wielkości orzecha kokosowego. Oprócz tego w zanadrzu ma język cięty niczym brzytwa. Jednak największą gwiazdą przedstawienia jest główny antagonista naszego bohatera-bóg Hades (Paweł Szczesny). To właśnie wujaszek Herkulesa jest tym, który wprowadza humor do tego rysunkowego „mitu”.

